czwartek, 5 listopada 2026

O dwóch datach śmierci księdza Popiełuszki, czyli na co naprawdę się zgadzamy

O dwóch datach śmierci księdza Popiełuszki, czyli na co naprawdę się zgadzamy - Czytaj więcej »
Foto: arch. pryw. Wraz ze śmiercią ks. Jerzego Popiełuszki przez lata zapewniano nas, że sprawa została w pełni zbadana, a sprawiedliwość wymierzona. Ale prawda coraz bardziej zaczyna się odklejać od oficjalnej opowieści. Żyjemy w swoistej schizofrenii pamięci. Bo oto wielu z nas znów wyruszyło 19 października pod kościół św. Stanisława Kostki na Żoliborz. Zresztą, nie tylko do tej świątyni. Były kwiaty i znicze, i modlitwy, i przemówienia – również te polityczne. Jak kropka nad „i”. Ten pierwszy, oficjalny szum właśnie opada, a znicze gasną. Historia przeszła bez pytań i wszystko zostało ładnie ułożone w kalendarzu – mamy męczennika, ba, przez Kościół został on nawet uznany za błogosławionego.

Czytaj więcej »

piątek, 11 września 2026

O Janie, który szedł pod prąd, a dziś uśmiecha się ze ściany

O Janie, który szedł pod prąd, a dziś uśmiecha się ze ściany - Czytaj więcej »
Foto: arch. pryw. Oto wspomnienie niedawnej, jednodniowej wycieczki do Sopotu. Nie tylko plaża, ale i pewien cytat, słowa, mural. A w tle uśmiechający się… Johnny. To będzie opowieść związana z postacią ks. Jana Kaczkowskiego. Odkryłam go trzynaście lat temu za sprawą książki „Szału nie ma, jest rak” . Po śmierci mojej Mamy czytałam wiele książek o chorobie nowotworowej albo takich, w których ten temat pojawiał się gdzieś w tle. Po książkę Kaczkowskiego sięgnęłam więc niemal odruchowo.

Czytaj więcej »

piątek, 24 lipca 2026

O tym, co zostaje po człowieku

O tym, co zostaje po człowieku - Czytaj więcej »
Po śmierci taty wracam do wiersza Grzegorza Przemyka i do własnych wspomnień. Nie po to, by zatrzymać czas, bo tego nie potrafię, ale by lepiej zobaczyć to, co po sobie zostawiamy. Dwa tygodnie temu zmarł mój tata. Nagle, cicho, jakby urwał się dźwięk, który w tle był zawsze. Wiersz Grzesia Przemyka, który w istocie poznałam niedawno, od tamtej pory wraca mi w myślach jeszcze wyraźniej. Zwłaszcza jeden wers: „A my pójdziemy dalej”. Cały ten wiersz czytam dziś jako opowieść o przyjściu, które jest już tylko wspomnieniem. I o obecności, która zostaje, choć głos milknie.

Czytaj więcej »

środa, 17 czerwca 2026

O żałobie, której nie widać

O żałobie, której nie widać - Czytaj więcej »
Foto: quinsi / FreeImages Żałoba po czymś, co formalnie nadal istnieje, ale dla ciebie już nie, może być jedną z najtrudniejszych form straty. Bo nikt jej nie widzi, nie ma rytuału, nie ma grobu – a jednak boli. Są takie żałoby, które nie dotyczą śmierci.

Czytaj więcej »

czwartek, 19 lutego 2026

O bałwanie, ucieczkach i czułości

O bałwanie, ucieczkach i czułości - Czytaj więcej »
Foto: arch. pryw. W tym wpisie podzielę się z wami wierszem. Napisałam go zimą. Dawno temu – zanim nauczyłam się zostawać. Tej zimy, wyjątkowo śnieżnej i wyjątkowo zimowej, wiersz wrócił do mnie z całą swą mocą.

Czytaj więcej »